piątek, 11 stycznia 2013

imię

Pati, Patka. - Mama czasem do mnie mówi Patrysia, jak jestem grzeczna.  - Patrysia? - na twarzy Ł. można było dostrzec ogromne zdziwienie. - A brat mówi Patison, Patrol. Do Ł. jak i do jego rozważań nad moim imieniem dołączył D. jak i B. choć oni dość niepozornie podpuszczali Ł. - Patrycha! Nie, PATRYSZARDA. - zaczął się niebezpiecznie rozkręcać Ł. Tak, Patryszarda. Już chyba wolałabym: PatRysio. Nie trudno się domyślić, że po chwili chłopcy znaleźli rym do Patryszarda. Brat czasem na ludzi nadużywających alkoholu i przy okazji jeżdżących 0L i 0P tak mówi. Jak? To proste: kloszard. Tadam, znany już jest rym do mojego nowego pseudonimu. Nie ma się czym chwalić, choć dzisiaj Ł. stwierdził, że ta nowa odmiana mego imienia brzmi groźnie. -T. jak mówisz Pati, to się boisz wtedy Pati? Nie. A jak powiesz Patryszarda? Wieje grozą, nie? Skończmy może ten wątek, bo to tak jakbym wyglądała Ryszarda przez okno. Pat - to patrzeć, a reszta - nie trzeba wyjaśniać. 

Nieświadome przytakiwanie prowadzącym, wiedząc, że jest się na celowniku, nie zawsze jest dobre. - Zgadza się pani ze mną, że po tych zajęciach nic w państwa głowach nie zostanie? Nie odpowiedziałam na to pytanie, zresztą nawet nie musiałam, bo Ł. 'ratował' sytuację: - Koleżanka zmęczona jest. - Zmęczona? To dlaczego pani codziennie imprezuje? Musiałam się odezwać, żeby nie było potem! - To nie przez to. To co innego. Prowadzący oczywiście wiedział swoje: - Tak, tak. - Koleżanka jest największą imprezowiczką na roku! - Ł. wraz z D. i B. pogarszali sytuację, tak mi się wtedy wydawało. Reszta grupy zaczęła przytakiwać: - Tak, tak, no no. Na to prowadzący: - Tak? To zmienia postać rzeczy. Ma pani 4.0. Najwyższa ocena jaką można uzyskać to 3.5. Haha. To chwilowe 4.0 pewnie dlatego, że wyszłam na niewiniątko, broniąc się przed prawdą, która nią wcale nie była. A może?

Dariusz, tak dawno niesłuchany. 
Z pozoru instrumentalne pytanie: Gdzie my teraz jesteśmy? W jakiej rzeczywistości? Where are we now?

phillip glass - a gentleman's honor

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz