czwartek, 8 listopada 2012

obłędny szał

Niżej, wolniej! Praktyczny kurs ze spawalnictwa. Pokaż mi swój spaw a powiem Ci jakim jesteś spawaczem. Spawanie pod czujnym okiem przystojniaków: Pana T. i Pana K. Obawiałam się swojego spawania, chociaż inni obawiali się bardziej niż ja sama o siebie. Czy sprostam wyzwaniu, czy maska spawalnicza nie spadnie mi z głowy i czy zapnę się w skórzany fartuch. Bawiłam się jak dziecko zachowując jednak środki ostrożności. W odpowiednim momencie spostrzegłam się, że chciałam przyspawać blachę do stołu, traktując elektrodą również sam stół, czując jednocześnie jak gorące powietrze otula moją lewą dłoń. Żużel pryskał w oczy przy oczyszczaniu blachy, niektórych dość dotkliwie poparzył, ale obeszło się bez krwi. J. oczywiście nie mógł się powstrzymać i gdy przyszła jego kolej, musiał wyrzeźbić części ciała kobiety i mężczyzny, tłumacząc to tym, że było to silniejsze od niego, a przy okazji namawiał mnie, bym 'dorysowała' to i owo, ale byłam twarda, bo przecież ja takich rzeczy nie maluję - co to to nie. Byłam pod wrażeniem spawania J. (lewą rąsią takie cuda) pewnie byłabym również pod K. (bo wie co z czym się je) ale niestety nie widziałam jak tam wymachuje elektrodą. Przez jakiś czas miała nawet koszulkę lidera w swojej grupie. Rozdzielili nas. U mnie był luz totalny i nawet chłopcy nie chcieli się przede mną popisać swoimi umiejętnościami, zero skupienia! Robocze fartuchy są dla dziewcząt idealne. Kolejne zajęcia za miesiąc. Jak ja sobie z tym poradzę? Zarzarzyć. Neologizmy są świetne. Polecam je zapisywać, gdy nadarzy się ku temu okazja.

Ludzie nie potrafią poruszać się w tramwajach i autobusach, zapominają o pewnej bardzo ważnej zasadzie komunikacyjnej. Po chodnikach też nie idzie im to najlepiej. Dokąd zmierza ich postępowanie?

stendeck - catch the midnight girl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz