Weekend u K. na Brochowie. Noc filmowa. Zasypiamy szybciej na filmach, ale końcowe 'dobranoc' jest niezmiennie o tej samej godzinie. K. doszła do wniosku, że jesteśmy za stare na maratony filmowe (ostatnio to stwierdziła po Nocy Horrorów) i pozostaje nam już tylko spotykanie się na kawę i obowiązkowo ciastko, czyż nie tak się robi? Leniwa niedziela przechodzona w połowie w piżamie. Planowanie wakacji.
Spojrzałam w stronę okna. Pyłki poruszały się wraz z Love&Loss (Metaform). Zgodnie, wyczuwając rytm. Przypominały bańki mydlane puszczane w dzieciństwie.
Czuję, że wakacje się zbliżają. Co dalej?
this will destroy you - quiet
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz