Kupiłam antyramy z zamiarem zrealizowania swojego małego kilkuletniego marzenia. Nawet wywołałam w tym celu (w końcu!) wybrane zdjęcia z tegorocznych wakacji - sukces. Niestety wizja ozdobienia pustej ściany i realizacja tego wielkiego przedsięwzięcia musi poczekać, bo nie wyszło tak jak chciałam. Generalnie to co mi wyszło jest zwyczajne i odbiega mocno od tego co mam w głowie.
Porządkuję dysk, nagrywam zdjęcia i materiały. Przed chwilą oglądałam zdjęcia z tego roku. Patrząc na nie i na daty można wywnioskować, że zima była długa, ale też przy okazji zrobiło się dość szybko zielono, czyli brak strat jeśli chodzi o widoki. Brak strat, czyli brak zmian patrząc na lata wcześniejsze. Odkrywając dwa lata temu swój talent operatora 'kamery' (aparatu) uznałam to za najszybszą metodę zarejestrowania pełnych krajobrazów pól, gór i sytuacji. Zastanawia mnie tylko jedno, dlaczego przeważnie na każdym takim filmiku jak już się odezwę to zaczynam się 'głupio' śmiać. Śmiać się głupio można, ale ja przy okazji już nawet nie mogę wydusić z siebie słowa, nie wspominając o tym, że chcąc się podzielić z kimś takim nagraniem nie mogę i wszystko jak zwykle zostaje w rodzinie. Przynajmniej słuchając jak się śmieję to sama siebie rozbawiam, i jest wtedy super!...
Uwielbiam piżamy!
hjaltalin - i feel you
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz