3 tyg. temu babcia poprosiła moją mamę, by wypisała dla niej kartki świąteczne, tak jest co roku, ale w tym roku wyjątkowo byłam przy tym ja. Babcia wyciągnęła zeszyt z adresami, było ich sporo; wysyła kartki na Święta, imieniny i urodziny, zawsze. Kiedyś również wysyłałam, w chwili obecnej ograniczyłam się tylko do pocztówek z wakacji. W tym roku postanowiłam, że zmienię to i powrócę do tego co było kiedyś. Fajnie jest dostać życzenia w formie sms'a czy meila, ale chyba przyjemniej jest dostać kartkę. Wielką radochę sprawiało mi wypisywanie kartek do osób, o których pomyślałam w pierwszej kolejności, ich liczbę ograniczyłam dość mocno, ale tylko dlatego, że późno się z tym obudziłam, do tego uczelnia, ostatnie zaliczenia, młyn totalny. Składanie życzeń w formie pisemnej idzie mi zdecydowanie szybciej, mniej więcej wiem, co chcę przekazać, gorzej jest z życzeniami na żywo. Wtedy wszystko co miałam ułożone w głowie się rozpada i ogranicza się do życzenia dużo zdrowia. Wiadomo, nie tylko na tym poprzestaję, ale... To nie jest to co miałam zaplanowane! Każde życzenia chcę by były osobiste i odnosiły się do konkretnej osoby.
Nie czuję Świąt wewnątrz siebie i nie czuję ich na zewnątrz. Od kilku lat.
Wyjść z domu, by odnaleźć Dom.
quantic - meaning
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz