piątek, 4 października 2013

dzień dobry

Tak właśnie chciałabym zapamiętać BT.
Dzisiaj w sumie przypadkiem, by odreagować. Pustki w biurze, tłok w laboratorium a Szkoła Spawania zamknięta. 

Pierwszy tydzień roku akademickiego. Za dużo zmian pod koniec roku jak i w trakcie wakacji. Do niektórych relacji nie potrafię powrócić, z drugiej strony niedomówienia i niewyjaśnione sprawy potrafią się ciągnąć. Postanowiłam, że zamykam i jestem skoncentrowana w jednym kierunku, żadnych pobocznych wątków, myśli. Nie chcę rozkojarzenia. 
Powracam do tego co zaczęłam - muszę i chcę, dla siebie, choć ciężko niemożebnie! 

Mam w domu plagę pająków. Nie wiem skąd się biorą, ale trzy znalazły się w moim pokoju. Wielkie i takie troszkę mechate. Dwa chodziły po łóżku myśląc, że na prześcieradle są niewidoczne, a trzeci tuż nad głową miał szczęście, opuścił dom w trybie natychmiastowym. 

Zaczęły się, a ja pochłaniam każdy zimny i słoneczny dzień. 
Odrobinę chłodniej na dworze, a ludzie poszaleli. Rozumiem, że nie ma +20, a +10, ale to nie znaczy że czapki i kożuchy trzeba zakładać. A jak zima będzie srogą zimą, to w czym oni będą chodzić? Nie będą! Pozostaną w domu niczym niedźwiedzie, przezimują. Śmiech na sali. 
Uskuteczniam aklimatyzację w pokoju z uchylonym oknem, hartuję się. 

Skoro nowy semestr, to może czas powrócić do Hirka i Darka? Och la la.

rimshox - reality check

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz