Oglądając Kabaret Moralnego Niepokoju (prawdopodobnie odcinek z Sylwestra), zauważyłam, że Piotr Górski w jednym ze skeczy ma bardzo podobną kurtkę jaką ja będąc mała nosiłam: - O ja, to ta sama kurtka co my ją nosiliśmy jak byliśmy mali! - Zauważ, że on tu jest wieśniakiem. - dość szybko zareagował tata. Mama nie została obojętna i włączyła się do rozmowy: - Dorośli ludzie, gdy noszą takie kurtki są wieśniakami. A dzieci? - ciągnęłam wątek. A dzieci? No właśnie ... (śmiech) - tata nie dokończył. Fajnie mnie rodzice ubierali, gdy byłam kilkuletnim dzieckiem ...
Na laborce prowadzący zapytał: - Co zrobić, by wchodząc przez skrzypiące drzwi nie było słychać, że ktoś wchodzi? Nie czekałam zbyt długo, bo prawda jest taka, że każdy pewnie by postąpił tak samo na moim miejscu: - Zdjąć buty. Niestety, odpowiedź której oczekiwał prowadzący była inna, dla mnie zaskakująca nawet, bo znana tylko tym, co wracają późno do domów: - Szybko je otworzyć! U babci omijam skrzypiące schody np.
Przyciągam jak magnes ludzi w przyciemnych okularach, podczas gdy słońce śpi. Nie chcę przyciągać, nie szukam tego typu atrakcji. Rozmów takich też nie potrzebuję. Abstrakcja.
Pragnienie ciszy i spokoju.
Podczas sesji.
Ludzie.
myslovitz - życie to surfing
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz