Truskawki, te w całości i te pogniecione, z cukrem. Te pogniecione mają to do siebie, że są sycące, pięknie wyglądają i to na co zawsze czekam po zjedzeniu 'całych' truskawek, sok będący gęstą polewą. Ten smak będzie mi się zawsze kojarzył z podstawówką, niebieską miseczką, łóżkiem piętrowymi i ciepłymi wieczorami; w dzień natomiast z K. i M., spotkaniem pod blokiem, zbliżającymi się wakacjami.
Powrócił tzw. syndrom zapętlenia jednego utworu. Wcześniej dość często go miewałam, w ostatnim czasie praktycznie w ogóle, chyba że 'coś' robiłam, a teraz ... raz Yann Tiersen - Mother Will Die i Sur Le Fil czy BDSB - They Came Around. Nie potrafię się uwolnić i pozostaje w tym stanie, który akurat mam, lub po prostu pogłębiam, dość trwale scalając się z utworem. Mother Will Die - tak niewdzięczny tytuł; ale dźwięki cholernie głębokie, masz wrażenie takiego pogłębiającego się echa, nie wiem w sumie jak to inaczej można nazwać, określić (słowo klucz - pogłębianie). Soundtrack do filmu Good Bye, Lenin!. miażdży. Smutniejszy i delikatniejszy w porównaniu z Amelią.
Zapętlone utwory się nie nudzą. Po powrocie do słuchania całości, zwracam uwagę na pozostałe, które wcześniej były mi obojętne, a teraz ... czekają na swoją kolej, kolej kółeczka.
yann tiersen - mother will die
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz