- Biblijna para? - Romeo i Julia.
Idę na przystanek z P. Zaczepia nas starszy pan o lasce: Jak to możliwe, że jesteście do siebie tak bardzo podobni? - Jesteśmy rodzeństwem. - odpowiadam z uśmiechem. - Naprawdę?
Przytaczam powyższą sytuację rodzicom, na co tata: Jesteście do siebie podobni? Ja żadnego podobieństwa nie widzę. - Nic dziwnego. - odparłam. - Przecież mam was na co dzień. Przywykłem. - tata się zaśmiał. - To właśnie miałam na myśli.
Kupuję buty z mamą. Podchodzi pani, która tam sprzedaje i widząc jak niepewnie podchodzę do lustra pyta: Oj, coś nieśmiało pani stąpa. - Nie chodzi w butach na obcasie. - W ogóle pani nie chodzi? Jeśli można zapytać, ile ma pani lat? - 24. - zanim się obejrzałam, mama odpowiedziała za mnie. - To czas najwyższy! Myślałam, że ma pani 16 lat, to nawet zrozumiałe, ale w tym wieku to pani powinna już chodzić w takich butach. - Ostatni raz w szpilkach byłam na studniówce. Wie pani, uczelnia, dzieci, praca, dom. - Tak, rozumiem. Nie ma czasu. Ale te buty bardzo ładnie się prezentują na pani nodze. (typowy sprzedawca, Jolka z Opola).
Mój sprawdzony i dobry system nauki uległ destrukcji po zakończeniu podstawówki. Od tamtej pory błądzę.
crim3s - still goin
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz