piątek, 30 listopada 2012

paczka

21, 24, 25, 26, 27, 28 - K. kończy listopadową piątkę. Ciężko jest mnie czymś pozytywnie zaskoczyć (ogólnie). Oczywiście, to nie jest na zasadzie, że wszystko wiem i podejrzewam co może być; grubsza sprawa. Czasem będąc na tyle zaskoczona i jednocześnie zadowolona, nie pokazuję tego na tyle na ile bym chciała, a wewnątrz cieszę się całym sercem. Jest to radość hamowana. We wtorek tych niespodzianek było sporo (wiadomo, niespodzianek się nie spodziewasz). Cukierki były i muzycznie. Pojawił się Weekend - Jesteś zajebista (haha, tekst miażdży), Jimi Hendrix - All Along The Watchtower (wiadomo), J-Live - Nights Like This (chill) i The Fugees - Killing Me Softly (remix Reggaesta) (bujanko). I jeszcze jedna, niesamowicie duża czaiła się w środę (prześliczne wydanie Óliego). Jak co roku - Graciarnia, tradycja. 22 i 23. 

P14 - Bezpieczeństwo aktywne i prewencyjne, przyjęło się jednak Diagnostyka podwozia i nadwozia. Zderzenie z drzwiami czółkiem. Na sam koniec dość ciekawego dnia, przestraszyłam się sąsiada, który siedział na schodach po ciemku przy nieswoich drzwiach, a moich. Zanim jednak weszłam do bramy, widząc podejrzanie zawieszoną kurtkę na klamce od drzwi sąsiada jak i plecak przed nimi, postanowiłam, że zadzwonię domofonem, by ktoś ode mnie otworzył mi zarówno jedne jak i drugie drzwi. Bałam się. Tak też zrobiłam. Tak też się stało. Powoli wchodząc po schodach i się rozglądając, nie czując już strachu, ... z głębi ciemności ktoś powiedział 'cześć' i w tejże chwili spostrzegłam postać wyłaniającą się stamtąd. Był to S. Wydałam dźwięk świadczący o tym, że się przestraszyłam. Mama zaczęła się śmiać, a S. miał jeszcze większy ubaw niż by się to mogło wydawać. Czekał na Dziadków, bo kluczy zapomniał. 

Zaginął pelikan i ryba. Z kim się będzie bawić moja myszka?

sigur rós - untitled v

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz