Enemef - Noc grozy i horrorów. Pierwsze trzy filmy obejrzane w całości, czwarty to niestety urywki na których zdążyłam się przestraszyć po czym myśląc, że otwieranie coraz szerzej oczu coś mi pomoże zakończyło się niespodziewanym ich zamknięciem i zaskoczeniem, że jednak te oczy nie są otwarte. Ze smutkiem stwierdzam, że noc nie była straszna, a jedyny film na którym mogłam się przestraszyć – Kobieta w czerni przespałam. Noc jedna z gorszych, jak nie najgorsza pod względem filmowym, widownia również dopisała ... Dom w głębi lasu bawił, jesteśmy marionetkami. Umówmy się, że słowa put your hands up (czyt. pucz jor hendz ap) wypowiedziane w chwili wielkiego budowania napięcia nie wpływają korzystnie! nikt wtedy nie myśli by się przerazić, podskoczyć czy zamknąć oczy tylko zaczyna chichotać w stronę ekranu mając w uszach Put Your Hands Up In The Air chociażby Danzela.
Brochów. Kolejny maraton, tym razem z Desperate Housewives (świetna narracja). Wino i dużo jedzenia! Tak, jak jesteśmy z K. to dużo jemy, wciąż przeżuwamy tak jakbyśmy robiły zapasy na kolejne dni, tygodnie, miesiące. Zmiana czasu spowodowała, że K. zaczęła się zastanawiać jak w TV rozwiązują kwestię 'dodatkowej godziny' do tego posłużyła się nawet Telegazetą, a w międzyczasie puściła Ufo Porno na YT - cała K.
Dopiero teraz, dopiero w tym tygodniu zapoznałam się z nowym, ale już starym albumem Paróvki. Parov Stelar - The Princess coś niesłychanie pięknego. Dawka przeróżnych dźwięków począwszy od spokojnych po pełne energii i naładowane czymś bardzo pozytywnym. Już na samym początku ciepłe Milla's Dream, następnie All Night i Nobody's Fool, szaleństwo, dosłownie - poczułam ich klimat na sto pro i zaczęłam skakać po swoim pokoju, pokoju rodziców, korytarzu sąsiadów i chodniku przechodniów. Porto się dziwił i nie wiedział co począć, czy szczekać czy gryźć czy się dołączyć, tak ... biegałam po hacjendzie i szurałam skarpetkami po panelach. The Princess to perełka, której nie można pominąć! You Got Me There, The Beach, Beautiful Morning, The Fog (!) czy np. Baska Brother, nie da się przejść obojętnie. Każdy kawałek z tej płytki ma w sobie coś fajnego. Tak dobry, tak równy album, Parov wie co robi, jego poprzednie albumy mówią same za siebie. Bauns.
Zyskałam 1h gratis, pozwalam sobie na życie z jedną godziną do przodu.
parov stelar - dust in the summer rain
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz